Komentarz dostępny jest także w formacie audio, który został wygenerowany za pośrednictwem aplikacji Elevenlabs:
Zmienność na rynkach była w dużej mierze podsycana czynnikami geopolitycznymi, w tym doniesieniami o ambicjach terytorialnych Donalda Trumpa dotyczących Grenlandii oraz narastającymi napięciami na linii Iran-USA. Dodatkowym impulsem dla rynków finansowych były spekulacje dotyczące zmian na stanowisku przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Do ostatnich chwil rynek oczekiwał nominacji Ricka Riedera, jednak wątpliwości zostały rozwiane, kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych ogłosił Kevina Warsha nowym prezesem FED.
Warto podkreślić, że już same plotki dotyczące możliwej nominacji Warsha – powszechnie postrzeganego jako przedstawiciela „jastrzębiego” skrzydła polityki monetarnej – przyczyniły się do umocnienia dolara amerykańskiego. Oczekujemy, że kadencja nowego przewodniczącego FED może rozpocząć się ostrożnie, potencjalnie od jednorazowej obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych.
Wykres 1. Rick Rieder vs Kevin Warsh na szefa FED

Źródło: Opracowanie własne, Bloomberg, Polymarket
Pomimo zawirowań na arenie międzynarodowej oraz znaczących potrzeb pożyczkowych Ministerstwa Finansów na bieżący rok, styczeń 2026 roku okazał się wyjątkowo korzystny dla polskiego rynku obligacji skarbowych. Rentowności skarbowych papierów wartościowych spadały na całej długości krzywej dochodowości, przy czym najsilniejszy ruch odnotowano na jej krótkim końcu (obligacje 2-letnie). Rentowność obligacji 2-letnich obniżyła się o około 27 punktów bazowych, co doprowadziło do wystromienia krzywej (spadek rentowności był wyższy dla obligacji 2-letnich w porównaniu do spadku rentowności obligacji 10-letnich).
Oprócz krótkiego końca krzywej bardzo dobre wyniki osiągały również obligacje zmiennokuponowe, których notowania w IV kwartale 2025 roku charakteryzowały się relatywnie niską zmiennością. Atrakcyjność polskich obligacji skarbowych została dodatkowo potwierdzona przez utrzymujący się wysoki popyt podczas pierwszych trzech aukcji sprzedaży Ministerstwa Finansów w 2026 roku. Aukcjom tym towarzyszyły wysokie wskaźniki bid-cover (stosunek popytu do podaży), koncentrujące się przede wszystkim na krótkim końcu krzywej dochodowości oraz na papierach o zmiennym oprocentowaniu. Według stanu na koniec stycznia potrzeby pożyczkowe na 2026 rok zostały sfinansowane w około 30%.
Wykres 2. Bid-cover ratio obligacji 2-letnich podczas przetargów MF

Źródło: Opracowanie własne, Bloomberg
Źródeł silnego popytu na polskie obligacje należy upatrywać przede wszystkim w niskiej dynamice inflacji, która od wielu miesięcy utrzymuje się w pobliżu środka celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. Taka sytuacja sprzyja oczekiwaniom dotyczącym obniżek stóp procentowych. Nasz scenariusz bazowy zakłada, że po utrzymaniu w lutym stóp procentowych na niezmienionym poziomie, Rada Polityki Pieniężnej obniży je o 25 punktów bazowych podczas posiedzenia marcowego, któremu będzie towarzyszyć publikacja nowej projekcji inflacyjnej. Wskazane okoliczności sprawiają, że nadchodzące miesiące mogą okazać się sprzyjające dla funduszy obligacyjnych.
Po stronie akcji styczeń pozostaje wydłużeniem trendu z końcówki 2025 roku
Polski parkiet góruje nad tymi z USA czy Europy, a rynki wschodzące są w ciągłym wyścigu z naszymi indeksami. Dotychczasowi faworyci międzynarodowych inwestorów, czyli spółki z WIG20 (+5,53% YTD), a w szczególności banki, które nadal pchają indeks wyżej, oddały pierwsze miejsce swoim odpowiednikom o średniej i małej kapitalizacji – mWIG40 (+9,73% YTD) i sWIG80 (+7,15%). Przy obecnym przepływie informacji wydaje się, że ta dynamika w skali światowej prędko nie zmieni swojego kursu.
Odpowiedzi na pytanie, dlaczego polska giełda dominuje na tle rynków rozwiniętych należy szukać w głównym silniku napędowym ostatnich wzrostów – gospodarce. Pomimo, na ten moment, zakończonej kampanii cięć stóp procentowych zainicjowanej przez Europejski Bank Centralny w połowie 2024 roku, nie są widoczne jeszcze mocne pozytywne efekty w realnej gospodarce krajów strefy Euro. Roczny wzrost PKB przy cenach stałych za Q4 2025 wyniósł 1,3%, co w porównaniu z Polską stanowi tylko ułamek, ponieważ zgodnie ze wstępnym szacunkiem PKB opublikowanym przez GUS, wzrost ten w 2025 był na poziomie 3,6%. Wraz z tą publikacją nadal można podtrzymać retorykę o odpornym konsumencie za sprawą ekspansji spożycia w sektorze gospodarstw domowych o 3,7%, w porównaniu z 2,9% do roku poprzedniego. Sentyment wśród europejskich przedsiębiorstw jest kolejnym elementem potwierdzającym, że kraje z tej strefy monetarnej nie przechodzą cyklicznego boomu. Manufacturing PMI od ostatnich kilku lat pozostaje poniżej granicy 50 (z wyjątkiem sierpnia 2025), natomiast usługi pozostają w ekspansji. Światełkiem w tunelu jest właśnie ten pierwszy wskaźnik, który przy obecnej trajektorii powinien przekroczyć barierę 50.
Czy polski pęd gospodarczy ma szansę pozostać względnie atrakcyjny w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej w najbliższym okresie? Patrząc na pozostałe odczyty makroekonomiczne, można przypuszczać, że jest na to duża szansa. Według danych Eurostatu za grudzień 2025, Polska jest drugim krajem z najniższą stopą bezrobocia w UE, a średnia dla regionu była na poziomie 5,9% z najwyższym odczytem w Finlandii 10,3%. Niższa presja inflacyjna, luźniejsza polityka monetarna oraz utrzymujące się solidne dane o sprzedaży detalicznej stabilnie mogą dolewać paliwa do tego silnika. Inwestycje wspólnie pchały polskie PKB z konsumpcją i również one ze spodziewanymi środkami w ramach KPO powinny wspomóc nasze przedsiębiorstwa.

Źródło: Eurostat
Niezmiennie za oceanem uwaga inwestorów jest skupiona na sytuacji geopolitycznej i komentarzach Donalda Trumpa. Wielka siódemka z Wall Street, potocznie nazywana grupą Magnificent 7, w styczniu nie pokonała pozostałych 493 spółek z indeksu S&P 500. Sztuczna inteligencja, która przynosiła inwestorom pokaźne stopy zwrotu, na ten moment jest dokładnie przez nich rozliczana. Widzimy znaczny postęp w tej technologii, natomiast komercjalizacja i jej skala pozostaje znakiem zapytania. Jak wrażliwi są inwestorzy na rentowność tego biznesu i jak to idzie w parze z coraz to bardziej ambitnymi planami na wydatki pod infrastrukturę AI, pokazuje ostatnia reakcja rynku po środowej sesji (4 lutego). Akcje Microsoftu rozpoczęły następną sesję o 8,6% niżej pomimo 38% wzrostu r/r. linii biznesu zajmującej się chmurą (Azure and cloud services). Ten wynik był zgodny z konsensusem i samymi zapowiedziami firmy. Oczekiwania inwestorów natomiast są ewidentnie większe. Same wydatki dedykowane na rozwój sztucznej inteligencji nadal rosną – Meta ogłosiła 73% wzrost CapEx na chipy i serwery w porównaniu do 2025 roku (planowane 115-135 miliardów USD vs 72 miliardów z 2025). Swoim planowanym budżetem na rozbudowanie infrastruktury technologicznej zszokował również Alphabet. Zamiast oczekiwanych prawie 120 miliardów USD, właściciel Google zapowiedział wydatki rzędu 185 miliardów USD, co stanowi dwukrotność wydatków z 2025 roku. Ostateczny pogląd na tę sytuację da Amazon, który zaprezentuje swoje wyniki jako ostatni z grupy tzw. hyperscalers. Wyścig AI wciąż trwa, nie zapowiada się on jako krótki i nie ma jasnego zwycięzcy na ten moment. Biorąc pod uwagę dominację każdego wyżej wymienionego biznesu i stabilny przepływ pieniężny, niosą one mniejsze ryzyko biznesowe niż jest to np. w przypadku Oracle, który musi sięgać po dodatkową gotówkę z rynku. Tak więc wygląda na to, że rynek będzie nadal rozliczał ich postępy i obietnice z kwartału na kwartał.
Aleksander Jerzewski – Ekspert ds. inwestycji kapitałowych
Filip Jantos – Ekspert, rynek papierów dłużnych
Nota prawna
Informacje dotyczące treści
Wszelkie materiały zawarte powyżej stanowią własność eCommerce Team Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu. i mają wyłącznie charakter informacyjny oraz reklamowy. Nie może być podstawą samodzielnych decyzji inwestycyjnych. Materiał nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu cywilnego, ani zaproszenia do zawarcia transakcji na instrumentach finansowych w nim przedstawionych. Nie stanowi także usługi doradztwa inwestycyjnego, ani rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa. Przedmiotowe materiały nie stanowią także porady inwestycyjnej, ani jakiejkolwiek innej formy zalecenia inwestycyjnego dotyczącego danego instrumentu finansowego, a także jakiejkolwiek innej porady, w szczególności prawnej bądź podatkowej.
Informacje dotyczące ryzyka
Z każdą inwestycją wiąże się ryzyko. Fundusze nie gwarantują realizacji założonego celu inwestycyjnego, ani uzyskania określonego wyniku inwestycyjnego. Należy liczyć się z możliwością częściowej utraty wpłaconych środków. Indywidualna stopa zwrotu uczestnika nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym funduszu i jest uzależniona od dnia zbycia i odkupienia jednostek uczestnictwa oraz od poziomu pobranych opłat oraz innych obciążeń dochodów z inwestycji w fundusze, w szczególności podatku od dochodów kapitałowych. Szczegółowy opis czynników ryzyka znajduje się w prospekcie informacyjnym oraz kluczowych informacjach dla inwestorów funduszu.