Złoto podąży za polityką monetarną – komentarz Superfund TFI S.A.

Po silnych wzrostach cen złota w latach 2024–2025 w rok 2026 wchodziliśmy z rozgrzanym rynkiem metali szlachetnych i oczekiwaniami na obniżki stóp procentowych, które miały domknąć trwającą hossę. Scenariusz ten się jednak nie zrealizował.
Picture of <strong>Michał Paul</strong>
Michał Paul

03 lipca 2026

Komentarz dostępny jest także w formacie audio, który został wygenerowany za pośrednictwem aplikacji Elevenlabs:

Na początku roku rynek wyceniał dwie obniżki stóp oraz bardziej gołębiego przewodniczącego FOMC wskazanego przez Donalda Trumpa – co miało wspierać wzrost gospodarczy przed listopadowymi wyborami połówkowymi. Założenia te zostały zweryfikowane przez dwa wydarzenia: styczniową nominację Kevina Warsha, postrzeganego jako bardziej niezależny i rynkowy, a następnie lutowy atak Izraela i USA na Iran. Jego skutkiem było zablokowanie cieśniny Ormuz, szok podażowy na rynku nośników energii i gwałtowny wzrost ich cen. W efekcie oczekiwane obniżki stóp zostały zastąpione perspektywą podwyżek, co przełożyło się na umocnienie dolara, wzrost rentowności obligacji amerykańskich oraz spadek notowań metali szlachetnych.

17 czerwca odbyło się oczekiwane posiedzenie FOMC: decyzja w sprawie stóp, publikacja nowych projekcji oraz pierwsze wystąpienie Kevina Warsha w roli przewodniczącego. Po jastrzębiej konferencji rynek wycenia obecnie około 1,5 podwyżki stóp do końca roku. Z perspektywy rynku metali szlachetnych istotne jest, że czerwcowe projekcje zakładają inflację PCE na poziomie 3,6 proc. w 2026 roku i jej spadek do 2,3 proc. w 2027 roku.

Równie istotne jest podpisanie porozumienia USA–Iran, które doprowadziło do gwałtownej przeceny ropy, choć jego trwałość pozostaje czynnikiem ryzyka. Ponieważ odczyty inflacji publikowane są w ujęciu rok do roku, w 2027 roku możliwe są pozytywne zaskoczenia po stronie dynamiki cen, czemu sprzyjać będzie wysoka baza porównawcza na rynku ropy z okresu marzec–czerwiec 2026 roku (ok. 100 USD za baryłkę) przy obecnej cenie poniżej 80 USD i utrzymującym się potencjale do dalszych spadków.

Za wzrostami cen złota od 2022 roku stały przede wszystkim banki centralne. Czerwcowa ankieta World Gold Council pokazuje systematyczny wzrost przekonania, że udział złota w rezerwach będzie wyższy za pięć lat – odsetek respondentów oczekujących umiarkowanego wzrostu zwiększył się z 46 proc. w 2022 roku do 59 proc. (2023), 66 proc. (2024), 72 proc. (2025) i rekordowych 78 proc. w 2026 roku, a kolejne 5 proc. spodziewa się wzrostu znaczącego. Zamrożenie rosyjskich rezerw przez USA i Unię Europejską po inwazji na Ukrainę naruszyło dotychczasowe założenie o nienaruszalności rezerw walutowych utrzymywanych w aktywach zachodnich. Państwa spoza zachodniego systemu sojuszy, a także państwa czujące się zagrożone (np. Polska), zaczęły poszukiwać alternatywy dla obligacji dolarowych i innego „twardego pieniądza”. Tę rolę od stuleci pełni złoto. Nie jest ono w stanie w pełni zastąpić dolara, jednak to po nie sięgnęli decydenci banków centralnych – i to był główny czynnik wzrostów w latach 2023–2026. Równolegle utrzymywał się silny popyt inwestorów azjatyckich, a w późniejszej fazie hossy dołączył popyt podążający za trendem oraz napływy do funduszy ETF ze strony inwestorów indywidualnych z Europy Zachodniej i USA.

W ostatnich miesiącach obraz ten zaczął się zmieniać. Proces, który opiszemy poniżej, jest rozłożony na lata i z natury „miękki” – trudny do skwantyfikowania i na wczesnym etapie niemal niewidoczny w danych. Dotychczas głównym źródłem popytu były państwa nieprzyjazne USA, obawiające się o bezpieczeństwo swoich rezerw (zamrożenie aktywów Rosji, a ostatnio Iranu). Po ataku USA i Izraela na Iran oraz eskalacji ze strony Teheranu wzrosły jednak obawy o stabilność całego regionu Zatoki Perskiej, w tym o bezpieczeństwo globalnych centrów finansowych, takich jak Dubaj. Pojawiły się również doniesienia o wycofywaniu kapitału i części zamożnych inwestorów z regionu.

Wydarzenia te podważyły poczucie stabilności, na którym od dekad opierał się system petrodolara. Powstał on w latach 70. na bazie nieformalnego porozumienia między USA a państwami Zatoki Perskiej, przede wszystkim Arabią Saudyjską.

W zamian za inwestycje, wsparcie technologiczne dla sektora naftowego oraz gwarancje bezpieczeństwa kraje regionu rozliczały sprzedaż ropy w dolarach, co przez dekady generowało silny globalny popyt na amerykańską walutę. Jeszcze na początku 2025 roku saudyjski następca tronu Mohammed bin Salman zadeklarował inwestycje rzędu 600 mld USD w USA w ciągu czterech lat – element pogłębiania relacji w zamian za dostęp do uzbrojenia i gwarancje bezpieczeństwa. Gdy USA nie zdołały w pełni zapewnić drożności szlaków i bezpieczeństwa w regionie, część tej luki próbował wypełnić Wołodymyr Zełenski, oferując państwom Bliskiego Wschodu ukraińskie systemy obrony przeciwlotniczej. Pokazało to, że stabilizację regionu można częściowo realizować mniejszym kosztem i przy udziale partnerów innych niż USA. Wiarygodność Waszyngtonu w regionie osłabła, a państwa Zatoki dostrzegły interes w dywersyfikacji od obligacji i gwarancji amerykańskich, co czyni z Bliskiego Wschodu kolejny region potencjalnie zwiększający rolę złota kosztem dolara.

Trzecim obszarem, w którym może rozpocząć się proces ograniczania zaangażowania w dolara, są dotychczasowi sojusznicy USA. Napięcia handlowe i zapowiedzi wysokich ceł wobec państw europejskich, a także spór wokół statusu Grenlandii, skłoniły część stolic europejskich do silniejszego stawiania na własne rozwiązania, m.in. w obszarze suwerenności technologicznej. Niektórzy duzi zarządzający aktywami – w tym PIMCO, jeden z największych na świecie podmiotów zarządzających funduszami obligacji – zapowiedzieli ograniczanie ekspozycji na aktywa amerykańskie. Podobnym tropem mogą podążyć europejskie banki centralne, jeśli napięcia w relacjach transatlantyckich się utrzymają; ich przykładem bywają ostatnio ograniczenia w eksporcie układów Nvidii czy wstrzymanie dostępu do modelu Fable firmy Anthropic. Słabnące zaufanie sojuszników może prowadzić do dywersyfikacji, a jednym z jej tradycyjnych kierunków pozostaje złoto. Proces ten jest na wczesnym etapie i wciąż mało widoczny, jednak kierunek wydaje się wyznaczony.

Mimo wysokich cen liczba nowych dużych odkryć złóż od lat maleje. Spółki wydobywcze, doświadczone przeinwestowaniem po hossie 2001–2011, niechętnie angażują kapitał w nowe projekty i zwiększanie wydobycia, preferując zwroty dla akcjonariuszy w postaci dywidend i skupów akcji. Podaż pozostaje więc nieelastyczna, a jej zwiększanie w przyszłości będzie trudne, co sugeruje, że równoważenie rynku w kolejnych latach może następować głównie poprzez wzrost cen.

Mimo solidnych fundamentów popytowych ceny złota pozostają ograniczane przez mocnego dolara i wysokie rentowności obligacji amerykańskich – podobnie jak w 2022 roku, gdy istotne argumenty za wzrostami metali były neutralizowane przez globalny cykl podwyżek stóp. W tym otoczeniu naszym scenariuszem bazowym pozostaje trend boczny w przedziale 3900–5400 USD za uncję, z potencjałem wybicia górą i kontynuacji długoterminowego trendu wzrostowego. Należy pamiętać, że konsolidacje i bessy na rynku złota potrafią trwać nawet kilka lat. W naszej ocenie złoto powinno jednak powrócić do hossy zapoczątkowanej w 2018 roku, a warunkiem realizacji tego scenariusza jest utrzymanie kluczowego wsparcia w rejonie 3900 USD. W drugiej połowie roku uwaga inwestorów powinna stopniowo przesuwać się z bieżącej geopolityki na perspektywy polityki monetarnej w 2027 roku. Powrót narracji zakładającej obniżki stóp mógłby ponownie uruchomić potencjał wzrostowy rynku złota.

Michał Paul, analityk rynków akcji oraz metali szlachetnych Superfund TFI

Niniejszy materiał ma charakter reklamowy i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Inwestowanie może wiązać się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału. Materiał nie zawiera pełnych informacji niezbędnych do oceny ryzyka związanego z inwestycją w fundusze inwestycyjne zarządzane przez Towarzystwo. Prezentowane dane nie stanowią gwarancji na przyszłość. Indywidualna stopa zwrotu jest uzależniona od dnia nabycia oraz dnia odkupienia jednostek uczestnictwa przez subfundusz/fundusz, a także od poziomu pobranych opłat manipulacyjnych. Dokumentem zawierającym statut oraz inne informacje dotyczące ryzyka inwestycyjnego i zasad uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych jest prospekt informacyjny funduszu. Przed podjęciem decyzji o nabyciu jednostek uczestnictwa funduszy zarządzanych przez Towarzystwo, Klient powinien zapoznać się z prospektem informacyjnym, dokumentem kluczowych informacji dla inwestora (KID) oraz informacją dla klienta alternatywnego funduszu inwestycyjnego, które dostępne są w języku polskim na stronie internetowej https://lnkd.in/dDhWVU4 oraz w siedzibie Towarzystwa. Streszczenie praw inwestorów dostępne jest w języku polskim na stronie internetowej Towarzystwa https://lnkd.in/dH5WuH63 oraz w siedzibie Towarzystwa.

Niniejszy materiał nie stanowi oferty w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny. Wnioski wyciągnięte na podstawie przedstawionych komentarzy nie mogą stanowić samodzielnej podstawy jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych.

Nota prawna

Informacje dotyczące treści

Wszelkie materiały zawarte powyżej stanowią własność eCommerce Team Sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu i mają wyłącznie charakter informacyjny oraz reklamowy. Nie mogą być podstawą samodzielnych decyzji inwestycyjnych. Materiał nie stanowi oferty w rozumieniu art. 66 Kodeksu cywilnego, ani zaproszenia do zawarcia transakcji na instrumentach finansowych w nim przedstawionych. Nie stanowi także usługi doradztwa inwestycyjnego, ani rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa. Przedmiotowe materiały nie stanowią także porady inwestycyjnej, ani jakiejkolwiek innej formy zalecenia inwestycyjnego dotyczącego danego instrumentu finansowego, a także jakiejkolwiek innej porady, w szczególności prawnej bądź podatkowej.

Informacje dotyczące ryzyka

Z każdą inwestycją wiąże się ryzyko. Fundusze nie gwarantują realizacji założonego celu inwestycyjnego, ani uzyskania określonego wyniku inwestycyjnego. Należy liczyć się z możliwością częściowej utraty wpłaconych środków. Indywidualna stopa zwrotu uczestnika nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym funduszu i jest uzależniona od dnia zbycia i odkupienia jednostek uczestnictwa oraz od poziomu pobranych opłat oraz innych obciążeń dochodów z inwestycji w fundusze, w szczególności podatku od dochodów kapitałowych. Szczegółowy opis czynników ryzyka znajduje się w prospekcie informacyjnym oraz kluczowych informacjach dla inwestorów funduszu.

Michał Paul

O autorze

Michał Paul

Michał Paul, administrator funduszy zagranicznych, analityk rynków akcji oraz metali szlachetnych. Absolwent Politechniki Gdańskiej na kierunku Ekonomia managerska. Właściciel licencji maklera papierów wartościowych nr 3287 posiadających uprawnienia do wykonywania czynności doradztwa inwestycyjnego. W latach 2019-2022 pracował w State Street GmbH oddział Gdańsk w departamencie do spraw transakcji rynku kapitałowego. Od maja 2022 roku zatrudniony w Superfund TFI, gdzie odpowiada za zarządzanie alokacją oraz ryzykiem walutowym w funduszach absolutnej stopy zwrotu.

Udostępnij artykuł: